TU POWSTAJĄ CERAMICZNE PEREŁKI
To tutaj znikam na długie godziny przy kole garncarskim, wśród gliny, faktur i ceramicznych pomysłów. Tworzę naczynia, które mają w sobie trochę słońca, trochę natury i dużo serca.

Dlaczego wpadłam po uszy w glinę?
Bo to najbardziej wdzięczny i kreatywny materiał, jaki znam. Jest surowa, nieprzewidywalna i nigdy nie pozwala się nudzić. Czasem stawia opór, czasem pozytywnie zaskakuje — i właśnie za tę małą ceramiczną przygodę lubię ją najbardziej.
Tu wszystko kręci się dobrze
Każda rzecz, która wychodzi z mojej pracowni, jest częścią konkretnej chwili, energii i pomysłu. Potrzeba tworzenia była ze mną od zawsze — dziś po prostu najczęściej ma kształt kubka, czarki albo miski.

Zabierz kawałek Wakaiki do domu
Każde naczynie czeka na swój codzienny rytuał — poranną kawę, ulubioną herbatę albo spokojną chwilę tylko dla siebie. Oby przyniosło Ci trochę słońca, nawet w najbardziej pochmurny dzień.



